Interesujące momenty (będę uzupełniał jeśli coś mi się przypomni).
1. Świadomość iż istnieje możliwość zmiany pozycji na pionową. Od tego czasu z wielkim entuzjazmem próbował utrzymać się przy poręczach łóżeczka.
BTW wydaje mi się że samo chodzenie ma dużo większe znaczenie dla rodziców niż dla dziecka. Ono generalnie nie widzi potrzeby chodzenia gdy wszędzie może się dostać na czworaka, a następnie wdrapać po szafce, kredensie, szufladzie czy czymkolwiek innym.
(uogólnienie na postawie jednostkowego przypadku)
2. Nauka słowa ‘Dziękuję’ (‘Dzie’ w przypadku Q).
Nie mam pojęcia dlaczego on to robi. Być może widzi to jako element procesu wymiany. On wie, że jego słowa mają dla dorosłych znaczenie, że cieszymy się jeśli coś powie.
Biorąc pod uwagę, iż on rzeczywiście rozumie na czym polega wymiana (podejrzewam, że tak) oraz rozumie pojęcie własności (co do tego dowodów jest bez liku – codziennie) to może uważać iż dostając coś w zamian ofiarowuje nam swoje konkretne słowo.
Czyli dostrzegł by jakąś funkcję języka.
Zastanawia mnie czy on uczy się mówić, bo widzi tego użyteczność inną niż tylko sprawianie radości rodzicom? :D
Nie ma jeszcze komentarzy jak dotąd
Dodaj komentarz
<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <pre> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>